Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Testowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Testowanie. Pokaż wszystkie posty
User Experience (UX) jest bardzo ważnym tematem w informatyce. Dotyczy nie tylko aplikacji mobilnych ale i portali internetowych czy aplikacji komputerowych. Często właśnie od tego jak aplikacja jest "odbierana" przez użytkowników zależy jej powodzenie. Jest mnóstwo przykładów programów czy portali, których UX zdecydował o sukcesie. Każdy z nas woli korzystać z aplikacji 'intuicyjnych' i prostych. 
Z drugiej jednak strony często przy tworzeniu aplikacji trzeba sobie postawić pytanie: czy wygoda użytkownika nie wiąże się z ograniczeniem naszego kodu w innym aspekcie? Często tworząc aplikacje 'debiloodporną' ograniczamy jej funkcjonowanie co może powodować spore błędy. Takie ograniczenia mogą też powodować problemy z bezpieczeństwem. Mogą pojawiać się luki, które mogą być potencjalnym celem dla hakerow. I o tym właśnie będzie dzisiejszy post.
Zajmiemy się znów ekranem logowania. 
Wyobraźcie sobie aplikacje lub portal , z którego nie korzystacie zbyt często. Wchodzicie na niego i nie do końca pamiętacie jakiego maila użyliście podczas rejestracji. Wpisujecie swój pierwszy mail, podajecie hasło i... I strona informuje Was, że ten adres nie istnieje w bazie. Wiecie już, że ten adres jest zły, możecie szukać dalej... Świetne z perspektywy użytkownika- podpowiedź, że próbuje sie zalogować ze złymi danymi. 
Ostatnio na stronie niebezpiecznik.pl mogliście przeczytać o podobnym incydencie: z Krakowską Kartą Miejską w roli głównej. Użytkownik tworząc odpowiedniego bota mógł uzyskać listę aktywnych numerów kart, po czym w drugim systemie mógł się zalogować w drugim systemie. Jak widać błąd wydaje sie tak banalny, że nie do popełnienia a jednak się zdarza. Zainteresowanych odsyłam do: Www.niebezpiecznik.pl.
Ale teraz popatrzmy na to od strony bezpieczeństwa. Jesteśmy hakerami, którzy chcą wykraść dane użytkowników tego portalu. Wiedząc o mechanizmie opisanym powyżej wykorzystujemy tzw. Atak brutal force czyli piszemy bota, który próbuje sie zalogować na wszelkie mozliwe adresy e-mail (ograniczając je Np do domeny gmail albo hotmail). Po pewnym czasie mamy gotową bazę  adresów e-mail... Jeśli potrzebowaliśmy tylko adresów e-mail bo chcieliśmy np rozesłać spam- mamy wszystko. Jeśli chcemy jednak mieć też dostęp do tych kont- powtarzamy atak, podając tym razem poprawny adres e-mail i sprawdzając hasła. Jeśli portal nie ma systemów, które wykryją nietypowy ruch- po pewnym czasie mamy tez hasła...Co będzie potem sami możecie przewidzieć.
A teraz poszukajmy sytuacji gdy to bezpieczeństwo niekorzystnie wpływa na UX. Zróbmy prosty test na aplikacji (moze być portal bankowy, portal sprzedażowy) zalogujmy się bez zaznaczonej opcji: Pamiętaj mnie, a następnie chodźmy na kawę, albo na obiad... Tak, zostawmy aplikacje na kilka godzin samą sobie. Najcześciej po pewnym czasie zostaniemy automatycznie wylogowani niejednokrotnie tracąc swoją niezapisaną prace. Czasem zdarza się też, że niedoświadczeni programiści nie obsługują tego scenariusza i wtedy wychodzą często ciekawe błędy.
Jak widzicie choć jakość często kojarzona jest z bezpieczeństwem i komfortem użytkowania to czasem nie jest mozliwe pogodzenie tych dwóch opcji. Wtedy przede wszystkim twórcy oprogramowania (zarówno testerzy jak i deweloperzy) powinni zadać sobie pytanie o to jakie dane zabezpieczają i na czym im bardziej zależy. 
Kończymy na razie rozważania na temat UX vs. Bezpieczeństwo ale możecie być pewni, że to nie jest ostatnie słowo w tym temacie.
Postanowiłam napisać krótką recenzje SkyCash ponieważ bardzo często ją ostatnio używam i miałam okazje ją przetestować. Na samym początku muszę napisać, że ciężko jest doprowadzić do poważnych błędów w aplikacji na iOS, pokusiłabym się o stwierdzenie, że graniczy to z cudem. 
Ale zacznijmy od początku. Aplikacja SkyCash służy do płacenia, głównie za bilety i parking miejski. Gdybym miała wyliczać jej zalety to jest ich mnóstwo: począwszy od zasięgu ( obsługuje prawie wszystkie polskie miasta) przez uniwersalność ( zapłacimy za jej pomocą za bilet miejski, parking czy bilet na pociąg) po UX ( aplikacja jest spójna i intuicyjna). 
Nie tym się jednak zajmiemy w tym poście. Spróbujmy znaleźć jej słabe strony. 
Zacznę od największej, utrata sesji w momencie utraty zasięgu. Wyobraźcie sobie taką sytuacje - stoicie na przystanku w burzy, podjeżdża Wasz tramwaj, chcecie zapłacić za bilet, wyciągacie telefon wybieracie bilet, i.... Awaria sieci, nie macie internetu. W efekcie nie możecie kupić biletu, to logiczne, aplikacja zgłasza błędy i się wyłącza. Gdy internet znów jest w Waszym telefonie po wejściu do aplikacji musicie się ponownie zalogować ( o ile pamiętacie hasło). Jest to dosyć uciążliwe. Wiem, że deweloperzy od razu wytłumaczą mi to odpowiednimi argumentami: zerwaniem sesji, jest to zrozumiałe ale są aplikacje, które sobie z tym radzą :). 
Kolejna sprawa - brak możliwości zmiany numeru telefonu w aplikacji - co jeśli w moim iPhonie zmieniłam numer? W jaki sposób mogę to zmienić? Rozumiem, że numer jest traktowany jako swego rodzaju identyfikator ale może w aplikacji mogłaby być możliwość choć wysłania formularza z prośbą o zmianę? 
I ostatnia rzecz jaką zauważyłam, designerzy SkyCash poprawcie mnie, bo mogę sie mylić i aplikacja działa jak powinna ale... :) ale w momencie gdy ( w którejkolwiek opcji) przechodzę na kartę 'kontrola' znika mi karta, na której byłam. W efekcie za pomocą przycisku ' wroć' muszę wrócić do strony głównej i ponownie wejść w daną opcje. To chyba nie powinno tak działać? 
Więcej błędów nie znalazłam w tej aplikacji. Muszę przyznać, że deweloperzy zrobili kawał dobrej roboty tworząc tą aplikację bo jest w niej tak dużo funkcjonalności, że łatwo było o błąd. 
Brawo :) 

Zostajemy jeszcze przez chwile przy aplikacjach na iPhone'a (nie martwcie się już szykuje posta o androidzie).
Tym razem przetestujemy coś co każdy posiadacz telefonu Apple musi mieć. Ba! Pewnie każdy choć raz w życiu tego użył!
Oczywiście chodzi o wiadomości o iMessage. 
Zacznę od początku, czyli mojego pierwszego smsa napisanego na iPhonie. Chciałam go napisać do kilku osób. W aplikacjach do wiadomości systemu android a i kiedyś (dawno temu) symbian dawał możliwość wyboru wielu kontaktów z listy- niestety twórcy iOS wymyślili inne rozwiazanie. Każdego odbiorcę dodajemy osobno używając przycisku +. Pierwsze pytanie - czy ktoś tu pomyślał o użyteczności takiego rozwiązania? Nie jest to ułatwienie a utrudnienie dla użytkownika, bo dla 20 osób musi wykonać jedną operację 20 razy. Oczywiście można wpisywać kontakty z klawiatury ale nie zawsze to się sprawdza. 
Ale to jest szczegół wobec kolejnego błędu, załóżmy, że wysyłamy smsa do 20 osób - założę się, że każdy z  Was próbując to zrobić usunie sobie choć raz (a może i więcej razy) całą wiadomość. Dlaczego? Bo przycisk anuluj (w momencie kiedy pojawia się więcej niż 4 linijki tekstu ) "nachodzi" na przycisk "+", tak jak na poniższym zdjęciu: 

Jako pierwszej przygladnijmy się aplikacji MPK Kraków.
Mieszkam od wielu lat w Krakowie i często korzystam z komunikacji miejskiej. Dlatego też właśnie tą aplikacje wzięłam jako pierwszą "pod lupę". Sama dotychczas korzystałam z jakdojade.pl i mmpk ale z ciekawością zabrałam się za używanie Appki od MPK. 
Niestety od samego początku nie przypadła mi do gustu.

Weźmy pod uwagę prosty scenariusz: ściągnęłam aplikację i chcę znaleźć rozkład przystanku na ruczaju, tak dokladnie kampusu UJ. Muszę przyznać, że sposób wyszukiwania jest bardzo dobrze rozwiązany - użytkownik może wybrać z listy liter, nazwę przystanku. Niestety gorzej jest już z wyborem samego przystanku - w przypadku Kampusu UJ pojawiają nam się dwa przystanki, z czego jeden jest pusty. W takim przypadku ciężko jest szybko znaleźć rozkład jazdy. 

Bardzo Ciekawy jest jeszcze jeden przystanek: 

Czyżby ktoś nie był go pewny? 
Ale wróćmy do sytuacji gdzie pilnie potrzebujemy sprawdzić rozkład - np. jesteśmy na imprezie.
Sprawa sie bardziej komplikuje gdy nie znamy miejsca, w którym sie znajdujemy - w tym przypadku jakdojade samo potrafiło nas zlokalizować i pokazać przystanek. W przypadku MPK musimy podać ulicę, na której sie znajdujemy - w pewnych sytuacjach może to być uciążliwe.
Kolejna rzecz, która mnie jako użytkownika zaciekawiła to menu dla numerów linii. Po wciśnięciu na przycisk przy numerze linii wyświetla mi sie poniższe menu:

Jaki jest tego cel? Nie mam pojęcia. Gdy kliknę 'zamknij' zamyka mi sie menu, 'miejskie' jest nieaktywny a 'pokaż' pokazuje mi listę linii. Nie lepiej było od razu pokazać listę linii? Bez zbędnego menu?
Jest jeszcze jeden minus, moim zdaniem najwiekszy - niejednokrotnie przy wybieraniu przystanku aplikacja się po prostu wyłącza, wyglada mi to na problem z prześladowaniem pamięci. Jest to tym bardziej denerwujące, że przy dłuższym użytkowaniu aplikacji pojawia się coraz częściej. 
Przyznam się Wam szczerze, że miałam pchotę wypróbować opcje: 'ulubione przystanki' - niestety ze względu na ciągłe wyłączanie się aplikacji, nie mogłam oznaczyć żadnego przystanku jako ulubionego. A żałuje bo taka opcja mogłaby przeważyć na korzyść MPK - ulubiony przystanek i połączenie jest płatne w jakdojade.pl.
Poszukajmy teraz plusów :) bo oczywiście są :). Najważniejszym są komunikaty na temat zmian w rozkładach. Niestety żeby je przeczytać trzeba wejść w zakładkę Komunikaty. 
Na tym niestety plusy aplikacji się kończą.
Chcę mieć nadzieję, że to jest dopiero wersja alfa i wersja beta będzie wolna od wszelkich błędów, o których tu pisałam. Jeśli nie to muszę przyznać, że ktoś wyrzucił pieniądze w błoto płacąc za taką aplikacje. A miało być tak pięknie...

Podsumowując: zaraz po skończeniu tego posta odinstaluje aplikacje, niestety w żadnym stopniu nie przebije ona tych aplikacji, które są dostępne komercyjnie a niestabilność całego programu tym bardziej mnie zniechęca.

Dodam też, że nie jestem odosobniona - na sklepie brak pozytywnych opinii. 
Cóż, MPK w Krakowie musi sie bardziej postarać.